Drukuj

Akcje edukacyjne - Czysty Bałtyk

VII. edycja akcji Międzynarodowe Sprzątanie Bałtyku po raz kolejny odbyła się pod hasłem: BAŁTYK TEŻ MOŻE...  ...być czysty  ...być bioróżnorodny   ...być pełen ryb. Do pobrania Międzynarodowe Sprzątanie Bałtyku 2013

Morze Bałtyckie jest jednym z najmłodszych mórz na świecie i jednocześnie jednym z najbardziej zanieczyszczonych. Czy mamy wpływ na to w jakim stanie jest nasze Morze? Statystyka jest dla nas bezlitosna - aż co drugi mieszkaniec zlewni Bałtyku to właśnie Polak.

W wodach polskiej strefy Morza Bałtyckiego żyje ponad 100 różnych gatunków ryb, co stanowi zaledwie ułamek z ponad 28,5 tysiąca opisanych naukowo gatunków współczesnej ichtiofauny.

W naszych wodach spotykamy znacznie mniej gatunków niż w sąsiednim Morzu Północnym, co wynika z niższego zasolenia Bałtyku, wynoszącego średnio ok. 7‰ (dla porównania Morze Śródziemne charakteryzuje się zasoleniem sięgającym 40‰). Ponadto liczba gatunków zmniejsza się w miarę przesuwania się od Kattegatu do zatok: Fińskiej i Botnickiej. Stosunkowo słabe zasolenie powoduje również, że niektóre zwierzęta osiągają znacznie mniejsze rozmiary niż te zamieszkujące morza o wyższej mineralizacji. Z drugiej jednak strony duże różnice w stopniu zasolenia bałtyckich wód (1-30‰) pozwalają na występowanie w nich różnych grup organizmów, od słodkowodnych do morskich. Najczęściej spotykaną grupę roślin i zwierząt stanowią gatunki morskie o dużej tolerancji na zmiany zasolenia (np. dorsz, śledź, krewetka), nieco mniej pospolitą gatunki typowo słonawowodne (np. podwój, niektóre kiełże). z kolei wody przybrzeżne i wysłodzone zatoki zamieszkują gatunki słodkowodne (np. okoń, płoć, błotniarka).

Z ryb bytujących w Bałtyku największe znaczenie dla rybołówstwa mają śledź, dorsz i szprot, jak również płastugi (stornia, gładzica, skarp) oraz ryby wędrowne (łosoś, troć, węgorz). Lokalnie poławia się także belonę, węgorzycę, motelę, ostropłetwca, sieję, sielawę i stynkę.


Intensywna eksploatacja zasobów rybnych na Bałtyku rozpoczęła się po II wojnie światowej, a jej maksimum przypadło na lata 70-te i 80-te. Wówczas rybacy poławiający na naszym morzu dysponowali coraz większą ilością lepszej jakości sprzętu, który pozwalał na skuteczniejszy połów. Dodatkowo nasilenie chemizacji rolnictwa i spływ biogenów powodował wzrost żyzności morza i chwilowe zwiększenie ilości ryb. w latach 90-tych trend ten załamał się, co jest szczególnie widoczne na przykładzie dorsza. Ogólne połowy dorsza na Bałtyku zmalały z 442 tys.ton w 1984 roku do 41 tys. ton w 1993 roku. Powodem tego stanu było przede wszystkim nadmierne przeławianie bałtyckich stad, ale także stagnacja wód głębinowych Bałtyku. Dziesięciolecia intensywnych połowów w bałtyckich i europejskich akwenach doprowadziły do dramatycznego spadku liczebności populacji ryb. z prowadzonych współcześnie badań wynika, że 88szystkich zbadanych gatunków ryb jest nadmiernie eksploatowanych, a prawie jedną trzecią odławia się powyżej biologicznie bezpiecznego limitu, co zagraża wręcz ich przetrwaniu.

Wymarcie konkretnych przedstawicieli bałtyckiej fauny będzie oznaczało nie tylko pustki na stołach polskich smakoszy ryb, ale także kłopoty finansowe tych, którzy utrzymują się z tego, co daje morze – rybaków, przetwórców czy sprzedawców. Ponadto, jak w każdym ekosystemie – zniknięcie kilku lub nawet jednego z ogniw łańcucha troficznego może naruszyć równowagę biologiczną i spowodować nieodwracalne zmiany, pociągające za sobą wyginięcie kolejnych cennych morskich gatunków.

Na szczęście spadek połowów niektórych gatunków zwrócił uwagę na konieczność ochrony i lepszego gospodarowania żywymi zasobami Bałtyku, doprowadzając do uchwalenia w 1983 roku na terenie Unii Europejskiej Wspólnej Polityki Rybackiej (WPR).Mimo ponad 25 lat obowiązywania WPR nie udało się w sposób należyty zapobiec nadmiernym połowom i dewastacji środowiska morskiego. Dlatego też władze UE zdecydowały się poddać WPR niezbędnym reformom, który to proces może stać się doskonałą okazją do stworzenia systemu, który wprowadzi rybołówstwo opierające się na zasadach zrównoważonego rozwoju. Europejskie organizacje pozarządowe, w tym Fundacja Nasza Ziemia, zrzeszone w koalicji OCEAN2012 postulują konkretne kroki pozwalające na wdrożenie zrównoważonego rybołówstwa, takie jak: ograniczenie flot połowowych w oparciu o kryteria środowiskowe i społeczne, wykorzystanie funduszy unijnych w celu płynnego przejścia do zarządzania rybołówstwem na zasadach zrównoważonych, uzależnienie dostępu do zasobów ryb i pomocy publicznej dla rybołówstwa od czynników środowiskowych i społecznych, upowszechnienie dostępu do danych dotyczących zasobów rybnych (wielkość połowów i flot rybackich, przestrzeganie przepisów przez kraje UE), zobowiązanie decydentów do stosowania zaleceń naukowych. Jesteśmy przekonani, że traktowanie zrównoważonego rozwoju rybołówstwa jako celu nadrzędnego pozwoli zagwarantować stabilność ekonomiczną i społeczną rejonu przybałtyckiego.


Pamiętajmy jednak, że zachowanie zasobów rybnych Morza Bałtyckiego w dobrym stanie zależy nie tylko od mądrych posunięć decydentów zapadających na wysokich szczeblach, ale także od codziennych zachowań każdego z nas.

Jak na co dzień dbać o zachowanie zasobów ryb bałtyckich?

Pomyśl, jakie ryby najczęściej spożywasz i dowiedz się o nich jak najwięcej.

Nie kupuj ryb młodocianych, które nie miały jeszcze szansy osiągnąć dojrzałości i wydać potomstwa. Wymiary ochronne ryb można znaleźć w publikacjach organizacji ekologicznych oraz pytając bezpośrednio rybaków, wędkarzy czy naukowców.

Dowiedz się, skąd pochodzi ryba, którą planujesz kupić. Zjadaj te, które pochodzą z nieprzełowionych akwenów.

Kupuj ryby z lokalnych połowów - zjesz świeższą rybę, unikniesz jej transportu i wesprzesz finansowo lokalne społeczności.

Pytaj o produkty rybne posiadające ekologiczny certyfikat, np. znak MSC - Rady Certyfikacji Produktów Morza (The Marine Stewardship Council), niezależnej organizacji, która nadaje ekologiczne oznakowania produktom z ryb.

Rozmawiaj o racjonalnych zachowaniach względem zasobów rybnych w sklepach i restauracjach, w ten sposób zwiększysz świadomość na temat właściwej ochrony ryb osób związanych z przemysłem rybnym i konsumpcją ryb.

 

10 prostych czynności, dzięki którym możemy uratować Bałtyk

Nad morzem:

nie śmiećmy na plaży – swoje śmieci wyrzucajmy do koszy. Są one zwykle ustawione albo na plaży, albo przy wejściu. A jeśli koszy nie ma, zabierzmy śmieci ze sobą – puste opakowania są znacznie lżejsze od przyniesionych zapasów jedzenia!

nie róbmy z plaży popielniczki ani publicznej toalety

żeglarze – nie wyrzucajcie śmieci za burtę. Ich miejsce jest w śmietnikach marin, nie w morzu.

wybierasz się w podróż po Bałtyku – zapytaj przewoźnika, czy nieczystości wylewa do morza, czy oddaje w porcie? Niech czuje, że się tym interesujemy.

 

Na lądzie:

nie wyrzucajmy śmieci tworząc dzikie wysypiska, zwłaszcza w rzekach czy jeziorach. Cała Polska jest na obszarze zlewni Bałtyku

nie wylewajmy żadnych ścieków do rzek, ani jezior, ani nie myjmy samochodu nad ich brzegami

nie wylewajmy do zlewów czy ubikacji substancji niebezpiecznych, kwasów, olejów przepracowanych czy leków

do mycia naczyń używajmy środków biodegradowalnych

oszczędnie dozujmy proszki do prania i inne detergenty

uprawiając pola, ogrody, działki – stosujmy naturalne nawozy.

 

Żródło: http://sprzatanie.naszaziemia.pl